fbpx
Strefa wiedzy
28 czerwca 2023

Bezpieczeństwo naszych klientów jest dla nas najwyższym priorytetem – wywiad z inżynierem Pawłem Gorzelanym, kierownikiem działu technicznego w Energynat Solutions

Podobno Polacy boją się pożarów instalacji PV. Czy zgadza się Pan z takim stwierdzeniem? Z czego według Pana mogą wynikać obawy użytkowników?

Moje doświadczenie w rozmowach z klientami Energynat Solutions wskazuje na to, że obawy związane z bezpieczeństwem instalacji fotowoltaicznych ma wielu inwestorów. Bardziej świadomi klienci wiedzą, że każda instalacja elektryczna może stanowić zagrożenie, jeśli jest wykonana nieprawidłowo lub nie posiada odpowiednich zabezpieczeń, a instalacja fotowoltaiczna nie stanowi tu żadnego wyjątku. Niektórzy Polacy wychodzą jednak z założenia, że panele PV są szczególnie narażone na pożary. Nie jest to prawda i wskazują na to statystyki.

Według badań przeprowadzonych w Niemczech – kraju, w którym prąd ze słońca jest czerpany od lat i to na dużą skalę – ilość pożarów spowodowanych przez instalacje fotowoltaiczne w stosunku do wszystkich pożarów można mierzyć w promilach, a więc w ułamkach procenta. Jednocześnie prawie 60 % tego typu zdarzeń jest spowodowana czynnikami zewnętrznymi, np. uderzeniem pioruna, a około 18 % wynika z błędów w montażu. Winna nie jest więc na ogół instalacja sama w sobie.

Z czego zatem wynika strach przed pożarami instalacji? Myślę, że przede wszystkim z doniesień medialnych, które potęgują obawy użytkowników. Wystarczy jeden artykuł w roku, by zasiać ziarno niepewności. W końcu nikt nie pisze o setkach tysięcy instalacji, które działają bezpiecznie i bezawaryjnie. Wydaje mi się też, że fotowoltaika jest w Polsce wciąż postrzegana jako stosunkowo nowa technologia, do której warto mieć ograniczone zaufanie.

Jak w Pana ocenie wyglądają standardy zabezpieczeń instalacji fotowoltaicznych w Polsce? Czy coś by Pan zmienił w tej materii?

Zacznę od tego, że zabezpieczenia nie są jedynym czynnikiem wpływającym na bezpieczeństwo instalacji. W związku z tym uważam, że, aby zminimalizować ryzyko pożarów, konieczne są wielopoziomowe zmiany w obszarze fotowoltaiki w Polsce. Głównym wrogiem instalacji PV jest moim zdaniem pośpiech, który przyświeca wielu firmom instalatorskim, ale też samym inwestorom. Pośpiech ten powoduje, że niektórzy instalatorzy wykonują prace monterskie niepoprawnie lub niedokładnie, a projekty instalacji nie uwzględniają wszystkich istotnych kwestii, co fatalnie wpływa na bezpieczeństwo. Sądzę, że taki stan rzeczy jest podyktowany nie tylko chęcią szybkiego zysku ze strony nierzetelnych firm PV, ale też bardzo dynamicznymi zmianami prawnymi, które powodują tzw. boomy na fotowoltaikę w określonych, krótkich odcinkach czasu. Z tym samym problemem niedawno mierzyły się Włochy – tam również instalacje powstawały bardzo szybko, co przełożyło się na ich wysoką awaryjność.

W kontekście bezpieczeństwa nie bez znaczenia jest też oczywiście fakt, że na rynku funkcjonuje wiele firm o małym doświadczeniu, w których pracują osoby bez odpowiednich szkoleń. Zdarzyło mi się również spotkać z instalacjami typu „zrób to sam”. Tutaj nie ma mowy o żadnych standardach ochrony. Tajemnicą poliszynela jest też fakt, że za niską ceną instalacji PV często stoi brak zastosowania jakichkolwiek, nawet tych obowiązkowych, zabezpieczeń.

W jaki sposób konsumenci mogą chronić się przed nieprawidłowym, nieuwzględniającym żadnych zabezpieczeń montażu systemu PV? Na co powinni zwrócić uwagę podczas podejmowania decyzji o wyborze firmy fotowoltaicznej?

Przede wszystkim nie bójmy się pytać i wymagać. Dobrym pomysłem może być zatrudnienie specjalisty, który będzie pełnił rolę inspektora nadzorującego, czy prace montażowe są wykonywane zgodnie ze sztuką. Zalecałbym też korzystanie z usług firm o ugruntowanej pozycji na rynku, które w swoim portfolio mają setki realizacji. W instalacjach, które projektujemy i budujemy w Energynat Solutions, dodatkowe zabezpieczenia to standard – bez względu na wybrany przez klienta pakiet instalacyjny. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że niestety nie wszędzie jest to standard, dlatego my o bezpieczeństwie instalacji mówimy bardzo głośno.

Naszym pierwszym wyborem ze względu na bezpieczeństwo jest system SolarEdge z funkcją Safe DC zapewniający najwyższy poziom bezpieczeństwa PPOŻ, co potwierdzają rzeczoznawcy oraz firmy ubezpieczeniowe.

W przypadku inwerterów stringowych stosujemy sprawdzone rozwiązania, tj. rozłącznik przeciwpożarowy firmy PROJoy Electric. Trzeba pamiętać, że niewłaściwe wykonanie instalacji fotowoltaicznej, w przypadku awarii, czy pożaru będzie stanowić podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania przez TU.

Wspominał Pan, że prawo reguluje to, w jakiś sposób powinna być zabezpieczona instalacja fotowoltaiczna. Jakie zabezpieczenia są zatem konieczne, by instalacja mogła być uznana za działającą w pełni legalnie?

Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ o rodzajach zabezpieczeń, które musimy stosować w konkretnych przypadkach, decydują różne czynniki. Prawo oraz normy regulują kwestie zabezpieczeń nadprądowych, odgromowych oraz przeciwprzepięciowych. Te pierwsze dotyczą wyłącznie obiektów, które wymagają ochrony przed bezpośrednimi wyładowaniami. Takie zabezpieczenia powinny wówczas obejmować nie tylko panele PV, ale też cały budynek. W przypadku nowych budynków należy najpierw dokonać oceny ryzyka uderzeniem pioruna i na tej podstawie podjąć decyzję o tym, czy zabezpieczenia odgromowe są potrzebne. Ochrona przedprzepięciowa jest z kolei wymagana w przypadku każdej instalacji, ale nie zawsze taka sama. W niektórych przypadkach konieczne jest zastosowanie ograniczników przepięć zarówno po stronie AC, jak i DC, w innych – tylko po jednej. Wszystkie te skomplikowane, techniczne kwestie regulują normy legislacyjne. W zakresie wymagań PPOŻ, każda instalacja powyżej 6 kWp musi posiadać projekt, który obowiązkowo musi też być zaopiniowany przez rzeczoznawcę PPOŻ.

Czy klienci Energynat Solutions sami wybierają rodzaj zabezpieczeń oraz markę urządzeń zabezpieczających?

O rodzajach stosowanych zabezpieczeń decydują wyłącznie projektanci i obowiązujące przepisy. Zależy nam, by wszystkie zabezpieczenia były na najwyższym poziomie – tutaj nie ma miejsca na oszczędności czy kompromisy. Naszym standardem jest budowa instalacji bezpiecznych, bezawaryjnych i takich, które z łatwością można ubezpieczyć. Z tego powodu nasi klienci zawsze otrzymują komplet aktualnych certyfikatów wymaganych przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Bezpieczeństwo klientów jest dla nas najwyższym priorytetem, dlatego w naszych instalacjach stosujemy zabezpieczenia z górnej półki, w tym m.in. urządzenia marek Dehn oraz Schneider Electric, czy wspomniane powyżej rozłączniki PPOŻ PROJOY Electric.

    Formularz

    Zostaw nam
    wiadomość
    lub zadzwoń 22 245 40 64